Kiedy wymienić struny w gitarze? Kompletny przewodnik i obalanie starych mitów
Wielu gitarzystów, zwłaszcza tych początkujących, kieruje się zasadą: „Zmieniam struny, kiedy któraś pęknie”. Z punktu widzenia brzmienia i komfortu gry, to najgorsze możliwe podejście. Struny są jak olej w silniku samochodu – zużywają się powoli, a degradacja następuje tak stopniowo, że często nie zauważasz, jak źle brzmi Twoja gitara, dopóki nie założysz nowego kompletu.
Oznaki, że czas na nowe struny:
- Wizualne: Czarne przebarwienia, matowość i rdzawy nalot, zwłaszcza w miejscach, gdzie najczęściej kostkujesz i dociskasz akordy. Jeśli po przejechaniu palcem czujesz szorstkość, struny dawno umarły.
- Brzmieniowe: Utrata „szklanki” (dzwonkowatości) w brzmieniu. Dźwięk staje się „głuchy”, płaski, dudniący i pozbawiony wysokich tonów.
- Techniczne: Gitara przestaje stroić. Stary, nierównomiernie utleniony drut traci swoje właściwości fizyczne, przez co strojenie staje się koszmarem, a instrument fałszuje mimo dobrych wskazań tunera.
Jak często wymieniać? Nie ma złotej zasady, zależy to od tego, ile grasz i jakie struny wybierasz.
- Grasz codziennie po 1-2 godziny? Tradycyjne struny wymieniaj co 3-4 tygodnie.
- Grasz weekendowo? Wymiana co 2-3 miesiące będzie optymalna.
- Tip: Jeśli używasz strun powlekanych (tzw. „coated”, np. Elixir), ich żywotność jest nawet 3-4 krotnie dłuższa, co rekompensuje wyższą cenę zakupu.
Mit gotowania strun W internecie krąży porada o gotowaniu starych strun w wodzie z octem, by przywrócić im brzmienie. Owszem, zmyje to z nich brud, ale osłabi strukturę metalu i sprawi, że pękną szybciej niż myślisz, a brzmienie poprawi się tylko na kilka godzin. Nie warto!
Jeśli nie wiesz, jaki rozmiar strun wybrać (co zależy od menzury i stroju, w jakim grasz) albo obawiasz się samodzielnej wymiany i naciągania – przynieś gitarę do nas. Znajdziemy optymalne rozwiązanie i zaprezentujemy, jak bezpiecznie wykonać tę czynność na przyszłość.
